 

Psy towarzyszyły nam od zawsze….
Przez nasze dotychczasowe życie przewinęło się ich kilka.
Były duze i małe, kundelki i rasowe. Ładne i …mniej ładne☺,
ale wszystkie przez nas kochane i traktowane jak
pełnoprawni członkowie rodziny. Wszystkie dożywały u nas
późnej starości.
Teraz w naszym domu mieszka suczka szpica mini-Lili i
samoyed Drago zwany pieszczotliwie Niuńkiem.
Lili trafiła do nas w październiku 2004 roku jako
trzymiesięczne szczenię
i od razu podbiła nasze serducha☺.To trzykilowe ciałko to
wulkan energii, inteligencji i sprytu.
Po prostu pies
idealny. Mistrzyni Świata w grze w piłkę ,przytulaniu
,rozdawaniu buziaków. Nikt nie potrafi przejść obok niej
obojętnie. Wszystkich zachwyca swoim charakterem.
Niuńka przywieźliśmy do domu w grudniu 2006 roku tuż przed
Gwiazdką.
Miał trzy i pół miesiąca i wyglądał jak ….polarny
niedźwiadek.
Od samego początku zachowywał się tak jak przystało psu rasy
pierwotnej. Był samodzielny, niezależny i …uparty jak samoyed. Z upływem czasu i przy znacznej pomocy Lili udało
nam się go ucywilizować☺
Niuniek kocha wszystkie żywe stworzenia bez względu na płeć
i gatunek.
Jest podporządkowany małej Lili i ze stoickim spokojem znosi
jej babskie fochy.
Uwielbia biegać przy rowerze, kopać doły i …drzeć szmaty.
Ostatnio polubił wystawy.
I właśnie tej karierze wystawowej z jej sukcesami i
porażkami jest ta strona poświęcona.
Renata i Paweł
|